Tyniec Mały, 30.09.2024

To doskonały przykład na to, jak metoda Miyawaki może odmienić nie tylko przestrzeń publiczną, lecz także prywatną inwestycję.

Właściciel posesji już na początku wiedział, jaki efekt chce osiągnąć — wysoki mur okalający rezydencję miał zniknąć za gęstą, naturalną ścianą zieleni. Zależało mu na rozwiązaniu szybkim, skutecznym i jednocześnie bliskim naturze. Dlatego właśnie wybór padł na MikroLas Miyawaki.

Do projektu zaprosiliśmy szkółkę Grąbczewskich, która dostarczyła nam imponujące drzewa — zarówno iglaste, jak i liściaste — osiągające nawet 7 metrów wysokości. Te duże egzemplarze stały się fundamentem przyszłego lasu. Dopełniliśmy je roślinami różnych wysokości i form, tworząc wielopiętrową strukturę typową dla naturalnego lasu. Dzięki temu powstała gęsta, żywa bariera, która w krótkim czasie zamaskowała ogrodzenie i ograniczyła widoczność z zewnątrz.

Co ważne, MikroLas harmonijnie połączył się z bardziej zaprojektowaną, uporządkowaną zielenią reszty ogrodu. Granica między „dzikim” a „estetycznie zaplanowanym” praktycznie się zatarła, tworząc przestrzeń, która jednocześnie wygląda naturalnie i elegancko.

To wyjątkowa inwestycja, która może stać się inspiracją i wyznacznikiem mądrego projektowania ogrodów przydomowych — takich, które służą ludziom, zapewniając piękno i prywatność, a jednocześnie wspierają lokalną bioróżnorodność.

Z niecierpliwością czekamy na wiosnę, gdy młode drzewa wypuszczą pierwsze liście, a dobrze przygotowana, żywa gleba pokaże pełnię swojej mocy. Przestrzeń, którą stworzyliśmy, dopiero zaczyna opowiadać swoją historię.

 

Umiejętności

Opublikowano w dniu

2024-09-30